Pies – podobnie jak człowiek – może chorować na epilepsję, zwaną „palacza”. To bardzo trudna choroba – wyniszczająca tak naprawdę zarówno fizycznie, jak i emocjonalnie. Psiak, któremu zdarzają się ataki padaczkowe – bardzo mocno odczuwa to na co dzień, chociażby poprzez obecność intensywnego stresu. To naturalne, że podczas ataku nasz psiak jest bezradny, bezbronny, nie wie co powinien zrobić – a cała sytuacja mocno odbija się na jego psychice. Nie wszyscy wiedzą, że to właśnie padaczka jest jedną z najpopularniejszych dolegliwości neurologicznych u psów – cierpi na nią nawet 5% całej ich populacji! Ponieważ oznacza to bardzo dużą liczbę chorujących na epilepsję psiaków – niezwykle istotne jest wykluczanie z hodowli nie tylko rodziców, ale nawet rodzeństwa czworonoga, u którego wykryto tę ciężką chorobę. Oczywiście – z padaczką, podobnie jak z innymi trudnymi chorobami – jak najbardziej da się żyć, jednak funkcjonowanie psa zdrowego, a tego cierpiącego na epilepsję… niestety, nigdy nie będzie takie same. Choć widok ataku padaczki u psa wielu opiekunów może doprowadzić do silnej paniki – im częściej będziemy mieli do czynienia z tego typu sytuacjami, tym łatwiej i spokojniej będziemy umieli podejść do udzielenia pomocy swojemu pupilowi.

padaczka u psa

Twój pies zasługuje na najlepsze! 🐶
Razem z Psibufet przygotowaliśmy dla Was wyjątkową okazję – tylko dzięki nasze-psy.pl otrzymujesz aż 50% zniżki na pierwsze dwa zamówienia zdrowych, świeżych posiłków dla swojego pupila.

👉 Kliknij w link poniżej i zadbaj o zdrowie swojego pupila, korzystając z naszej specjalnej zniżki:
-50% taniej na pierwsze dwa zamówienia!

Padaczka u psa – jakie są rodzaje ataków?

Padaczka u psa to przejściowe zaburzenie funkcjonowania mózgu – które doprowadza właśnie do ataku, który może dzielić się na dwa typy. Tak zwane ataki „petit mal” to nic innego jak ataki w postaci bezkonwulsyjnej. Tego rodzaju atakiem może być po prostu dziwne zachowanie psa – na przykład wtedy, kiedy jest on rozkojarzony, próbuje „łapać” w powietrzu elementy, których nie ma, gdy zauważamy u niego trudność z koordynacją. Ataki „petit mal” to także brak kontaktu z psem – jego chwilowe „zawieszenie”, nawet wtedy, kiedy wskazujemy na coś czy mówimy do niego głośno i wyraźnie. Innym, znacznie bardziej kojarzonym z typowymi atakami na tle padaczki ich rodzajem są tak zwane ataki „grand mal”, czyli konwulsyjne. To właśnie podczas ich występowania możemy zauważyć upadek psa, utratę przytomności, ślinotok, wymioty czy popuszczenie kału. Podczas ataków „grand mal”, które mogą wyglądać niezwykle drastycznie, psiak nie ma żadnej kontroli nad tym co się z nim dzieje – dlatego tak ważne jest, aby w momencie ataku konwulsyjnego nie był pozostawiony sam sobie.

Typy padaczki – czyli… na co choruje mój pies?

Jeśli padaczka występuje u czworonoga na tle genetycznym – nie pozostaje nam nic innego jak podawanie mu leków przeciwdrgawkowych. Profilaktycznie niektórzy lekarze weterynarii proponują także stosowanie olejków CBD – pamiętajmy jednak, że to co działa na jednego psa… wcale nie musi pomagać drugiemu. Każdy czworonóg jest inny – dlatego tak ważne jest, aby nasz cierpiący na epilepsję psiak, otoczony był opieką doświadczonego, zaufanego weterynarza. Jeśli chodzi o podłoże padaczki – wyróżniamy jej następujące typy:

  • padaczka idiopatyczna – czyli taka, która ma podłoże genetyczne i objawia się do 5. roku życia psa. Na wystąpienie tego rodzaju padaczki narażonych jest przede wszystkim kilka ras psów, wśród których znajdziemy między innymi labradora, golden retrievera, pudla i border collie
  • padaczka wtórna – która jest skutkiem innej, poważnej choroby (na przykład guza mózgu) lub wypadku (takiego jak chociażby potrącenia psiaka przez samochód)
  • padaczka reaktywna – niemająca podłoża genetycznego, ale występująca na skutek wystąpienia zmian w czaszce psa (na przykład po zatruciu środkami ochrony roślin)

pies przyjmuje leki na padaczkę

Co poprzedza atak padaczki u psa?

Niezależnie od tego czy Twój psiak choruje na epilepsję czy nie – warto wiedzieć co poprzedza atak. Jest to nic innego jak tak zwana „faza prodromalna” – podczas której psiak zachowuje się apatycznie lub… wręcz przeciwnie! Jeśli zaobserwowaliśmy więc, że nasz czworonóg jest niespokojny, zdenerwowany, zestresowany lub że brakuje mu sił – bez wątpienia tego typu zachowanie powinno „zapalić czerwoną lampkę” w naszych głowach. Oczywiście nie wszystkie takie sytuacje, kiedy psiak jest osłabiony, znużony czy też wykazuje nadmierne pobudzenie – muszą zwiastować atak padaczki, jednak warto pamiętać o tym, że rzeczywiście tego typu zachowanie występuje przed tym, do czego większość z nas w żadnym razie nie chciałaby dopuścić. Kiedy tylko zauważymy niepokojące sygnały, jakie wysyła nam nasz pupil lub kiedy doszło do niego do pierwszego ataku (obojętnie jakiego jego typu) – natychmiast skontaktujmy się z lekarzem weterynarii, który zleci podstawowe badanie psiaka, a następnie zaproponuje konkretny plan leczenia w tej trudnej dla nas i dla czworonoga sytuacji.

Jak zdiagnozować padaczkę?

Aby jednoznacznie zdiagnozować tak trudną chorobę jak padaczka u psa – weterynarz zleci naszemu psu szereg badań, między innymi badanie dna oka, podstawową morfologię, USG czy RTG. Chociaż – podczas diagnozowania epilepsji u czworonoga – czeka nas całe mnóstwo różnego rodzaju badań… jak najbardziej warto je wykonać! Po zrobieniu niezbędnych kroków, mających na celu zdiagnozowanie choroby – możemy ją potwierdzić bądź wykluczyć. Jeśli mamy przypuszczenia, że nasz pupil może być chory, a przy tym nie doszło do żadnego ataku – jak najbardziej możemy pozostawać przy nadziei, że jego nietypowe, niepokojące zachowanie wynika z innego niż padaczka źródła. Kiedy jednak okaże się, że nasz psiak jest chory – przygotujmy się na leczenie (dobrane zawsze pod kątem indywidualnym, zależnym miedzy innymi od czasu trwania pojedynczego ataku).

🥩 Świeże i zdrowe jedzenie dla psa? Z Psibufet masz to w pakiecie – a my dorzucamy 50% zniżki na start! z kodem: naszepsy50


Padaczka u psa – podsumowanie

Nie wszyscy wiedzą, że – jeśli ataki naszego psiaka są krótkie i występują rzadko – czasem w ogóle nie podaje się psu leków. Sporą, pozytywną rolę we wspieraniu psiaka w czasie choroby odgrywają jednak olejki CBD – o których warto porozmawiać zarówno z weterynarzem, jak i behawiorystą. Pamiętajmy, że olejek olejkowi nierówny – dlatego tak ważne jest, aby (jeśli decydujemy się na ich zakup) wybrać taki produkt, który rzeczywiście będzie odpowiadał naszego psu. Chociaż początki życia z padaczką mogą być ogromnie trudne zarówno dla samego psiaka, jak i nas – opiekunów – nie poddawajmy się. Jeśli sytuacja zaczyna nas przerastać – nie bójmy się skontaktować w tej sprawie ze swoim psychologiem czy psychoterapeutą. Życie z chorobą taką jak padaczka nie jest wybitnie łatwe (szczególnie wtedy, kiedy do ataków dochodzi często) – jednak dając swojemu czworonogowi miłość, zaangażowanie i poczucie bezpieczeństwa… z powodzeniem ułatwiamy mu funkcjonowanie na co dzień!