Czy wymarłe gatunki mogą powrócić do życia? Dzięki rewolucyjnym osiągnięciom w dziedzinie genetyki, ta wizja staje się coraz bardziej realna. Firma Colossal Biosciences ogłosiła właśnie narodziny trzech szczeniąt, które mają przypominać legendarnego wilka strasznego — potężnego drapieżnika, który zniknął z powierzchni ziemi ponad 10 000 lat temu. Romulus, Remus i Khaleesi to efekt wykorzystania starożytnego DNA i precyzyjnej technologii edycji genów CRISPR. Choć szczenięta wykazują cechy przypisywane wilkom strasznym, takie jak większy rozmiar czy jasne umaszczenie, eksperci ostrzegają: to nie są prawdziwe wilki straszne, a jedynie zmodyfikowane wilki szare. Międzynarodowe organizacje ochrony przyrody podkreślają, że projekt nie spełnia kryteriów „wskrzeszenia gatunku”, a jego wpływ na ochronę środowiska jest niepewny. Mimo to Colossal Biosciences nie zamierza się zatrzymywać. W planach są kolejne ambitne projekty, w tym próba odtworzenia mamuta włochatego oraz wsparcie dla zagrożonych populacji wilków czerwonych. Co to tak naprawdę oznacza dla świata psów — i dla nas? O tym przeczytasz w dalszej części wpisu.
Jak doszło do sklonowania prehistorycznych wilków?
Droga do narodzin „nowych” wilków strasznych była długa i skomplikowana. Naukowcy z firmy Colossal Biosciences rozpoczęli od analizowania starożytnego DNA pobranego z dwóch znalezisk: zęba sprzed 13 000 lat i czaszki sprzed 72 000 lat. Dzięki porównaniu tych danych z genomem współczesnych wilków szarych udało się zidentyfikować 20 kluczowych różnic w 14 genach, które odpowiadały za unikalne cechy wilków strasznych. Następnie, wykorzystując zaawansowaną technologię edycji genów CRISPR, wprowadzono te zmiany do komórek wilka szarego. Z edytowanych komórek powstały zarodki, które zostały wszczepione surogatkom — domowym psom. W efekcie urodziły się trzy szczenięta: Romulus, Remus i Khaleesi. Chociaż genetycznie przypominają wymarłe wilki, naukowcy podkreślają, że nie są ich wiernymi kopiami. To bardziej hybrydy — wilki szare zmodyfikowane w taki sposób, by przypominały swoich pradawnych krewnych. Projekt pokazał, jak potężnym narzędziem stała się inżynieria genetyczna, ale również wywołał poważne pytania etyczne i ekologiczne o przyszłość takich eksperymentów.

Twój pies zasługuje na najlepsze! 🐶
Razem z Psibufet przygotowaliśmy dla Was wyjątkową okazję – tylko dzięki nasze-psy.pl otrzymujesz aż 50% zniżki na pierwsze dwa zamówienia zdrowych, świeżych posiłków dla swojego pupila.
👉 Kliknij w link poniżej i zadbaj o zdrowie swojego pupila, korzystając z naszej specjalnej zniżki:
-50% taniej na pierwsze dwa zamówienia!

Czym były wilki straszne?
Wilki straszne (Canis dirus) to wymarły gatunek dużych drapieżników, który żył w Ameryce Północnej i Południowej pod koniec epoki lodowcowej, około 125 000–10 000 lat temu. Były znacznie większe i masywniejsze od dzisiejszych wilków szarych. Dorosłe osobniki mogły ważyć nawet 70 kilogramów i miały potężne szczęki przystosowane do miażdżenia kości. Wilki straszne zamieszkiwały głównie otwarte równiny i lasy, polując na duże zwierzęta takie jak konie, bizony czy mamuty. Żyły w stadach, co ułatwiało im polowanie na potężną zwierzynę. Ich szczątki, szczególnie licznie odnajdywane w słynnych asfaltowych pułapkach La Brea w Kalifornii, dostarczyły naukowcom wielu informacji o ich wyglądzie i sposobie życia. Wbrew obiegowej opinii, wilki straszne nie były bezpośrednimi przodkami dzisiejszych wilków. Badania genetyczne wykazały, że stanowiły osobną linię ewolucyjną, bardziej odległą od wilków szarych niż wcześniej sądzono. Ich wyginięcie wiąże się z gwałtownymi zmianami klimatu oraz z zanikiem dużych ssaków, na których polowały.
Projekt Colossal – jaki ma wpływ na kynologię?
Projekt odtworzenia wilka strasznego przez Colossal Biosciences może mieć istotne znaczenie dla kynologii — nauki o psach. Po pierwsze, pokazuje, jak daleko można posunąć się w genetycznej modyfikacji bliskich człowiekowi gatunków. Dzięki technikom takim jak CRISPR otwierają się nowe możliwości badania, jak różne geny wpływają na cechy fizyczne i behawioralne zwierząt, w tym psów. Drugim aspektem jest wpływ na rozumienie ewolucji psowatych. Dotąd sądzono, że psy domowe i wilki mają wspólnych przodków sprzed kilkunastu tysięcy lat. Dzięki badaniom nad wilkami strasznymi wiemy, że nie wszystkie dawne psowate były blisko spokrewnione. To pomaga lepiej zrozumieć, jak procesy udomowienia i adaptacji kształtowały współczesne rasy. Wreszcie, wyniki tych prac mogą mieć wpływ na przyszłe programy hodowlane — np. tworzenie ras bardziej odpornych genetycznie. Jednak projekt budzi też poważne pytania etyczne: czy manipulowanie genami w celu osiągnięcia określonych cech nie niesie ryzyka dla zdrowia i dobrostanu zwierząt?

Czy projekt Colossal poprawi życie psów?
Choć projekt przywrócenia wilka strasznego jest spektakularny, jego bezpośredni wpływ na życie współczesnych psów jest ograniczony — przynajmniej na razie. Największą nadzieją jest to, że zdobyta wiedza o genetyce pradawnych psowatych pomoże w lepszym rozumieniu chorób dziedzicznych, odporności i budowy ciała u psów domowych. Zaawansowane techniki edycji genów, takie jak CRISPR, rozwijane przy takich projektach, mogą w przyszłości umożliwić eliminację wad genetycznych u psów, poprawę ich zdrowia i wydłużenie życia. To ogromny potencjał dla kynologii i weterynarii, zwłaszcza w kontekście walki z chorobami typowymi dla rasowych psów, jak dysplazje, problemy sercowe czy nowotwory. Jednak wykorzystanie inżynierii genetycznej w praktyce wiąże się z wieloma wyzwaniami i kontrowersjami etycznymi. Manipulowanie genomem niesie ryzyko nieprzewidzianych skutków ubocznych. Dlatego na razie większy nacisk kładzie się na badania niż na bezpośrednie zastosowania w hodowli.
🥩 Świeże i zdrowe jedzenie dla psa? Z Psibufet masz to w pakiecie – a my dorzucamy 50% zniżki na start! z kodem: naszepsy50
Projekt Colossal – podsumowanie
Projekt Colossal Biosciences to przełomowy krok w dziedzinie genetyki, pokazujący, że granice między nauką a fantastyką stają się coraz cieńsze. Narodziny szczeniąt przypominających wilka strasznego to nie tylko dowód na ogromny postęp technologiczny, ale też zaproszenie do ważnej debaty. Choć projekt wzbudza zachwyt, rodzi też pytania o granice, jakie powinniśmy stawiać inżynierii genetycznej. W perspektywie kynologicznej i weterynaryjnej może przynieść realne korzyści: lepsze zrozumienie genetyki psów, nowe metody leczenia chorób dziedzicznych czy poprawę zdrowia rasowych zwierząt. Jednak każda ingerencja w naturę niesie ze sobą ryzyko nieprzewidzianych skutków, zarówno dla samych zwierząt, jak i dla całych ekosystemów. Projekt Colossal przypomina nam, że rozwój technologii powinien iść w parze z odpowiedzialnością i refleksją nad etyką. Pytanie nie brzmi już, czy możemy coś zrobić, ale czy naprawdę powinniśmy.
