Na pierwszy rzut oka zwykły spacer po parku czy ogrodzie nie wydaje się niczym groźnym. Jednak weterynarze ostrzegają, że nawet niewinne spotkanie psa z trawnikiem, na którym bytują ślimaki, może zakończyć się poważnym problemem zdrowotnym. Chodzi o robaczyce płucne (lungworm) — choroby wywoływane przez nicienie pasożytnicze, które osiedlają się w drogach oddechowych psa. Do zakażenia dochodzi najczęściej wtedy, gdy pies połknie ślimaka, śluz lub zanieczyszczoną wodę czy trawę. Choroba rozwija się powoli i często pozostaje niezauważona aż do momentu, gdy stan zwierzęcia staje się poważny. Objawy mogą przypominać zwykłą infekcję oddechową, co dodatkowo utrudnia szybką diagnozę. W ostatnich latach w Irlandii i Wielkiej Brytanii liczba przypadków znacznie wzrosła, a eksperci ostrzegają, że problem może dotyczyć również innych krajów Europy. Warto więc wiedzieć, czym jest lungworm, jak rozpoznać jego objawy i co można zrobić, aby chronić swojego pupila.

Czym jest lungworm i jak się przenosi?

Lungworm to pasożyt z grupy nicieni, który infekuje układ oddechowy psów, w tym płuca, tchawicę i oskrzela. Najczęściej zakażenie wywołuje gatunek Angiostrongylus vasorum, znany też jako „francuski nicień sercowy”. Do infekcji dochodzi wtedy, gdy pies połknie larwy obecne w ślimakach, nagich ślimakach lub ich śluzie. Zdarza się to na przykład podczas picia wody z kałuży, jedzenia trawy czy przypadkowego połknięcia małego ślimaka. Larwy wędrują przez organizm, aż osiedlą się w płucach i naczyniach krwionośnych, gdzie dojrzewają i rozmnażają się. To z kolei prowadzi do uszkodzeń tkanki oddechowej, stanów zapalnych i problemów z krążeniem. Największym problemem jest fakt, że do zarażenia może dojść praktycznie niezauważalnie — nie potrzeba bezpośredniego kontaktu psa ze ślimakiem, wystarczy kontakt ze skażonym śluzem. Z tego powodu weterynarze nazywają lungworm „cichym zagrożeniem”, które potrafi rozwijać się miesiącami, zanim właściciel zauważy, że coś jest nie tak.

ślimak

Twój pies zasługuje na najlepsze! 🐶
Razem z Psibufet przygotowaliśmy dla Was wyjątkową okazję – tylko dzięki nasze-psy.pl otrzymujesz aż 50% zniżki na pierwsze dwa zamówienia zdrowych, świeżych posiłków dla swojego pupila.

👉 Kliknij w link poniżej i zadbaj o zdrowie swojego pupila, korzystając z naszej specjalnej zniżki:
-50% taniej na pierwsze dwa zamówienia!

Objawy, które mogą umknąć — kiedy pies jest już zagrożony?

Pierwsze objawy robaczycy płucnej bywają bardzo niespecyficzne i łatwo pomylić je ze zwykłym przeziębieniem lub infekcją wirusową. Pies może mieć kaszel, szybciej się męczyć na spacerach, a czasem oddychać głośno lub świszcząco. W bardziej zaawansowanym stadium pojawia się duszność, spadek apetytu, utrata wagi oraz ogólne osłabienie. U niektórych psów występują również problemy z krzepnięciem krwi, co objawia się siniakami, krwawieniem z nosa lub krwawymi wymiotami. Niestety, w wielu przypadkach właściciele zgłaszają się do weterynarza dopiero wtedy, gdy choroba jest już poważnie rozwinięta. Dlatego tak ważna jest czujność — każdy przewlekły kaszel czy nietypowe zachowanie oddechowe u psa powinno być sygnałem alarmowym. Trzeba pamiętać, że nieleczona infekcja lungwormem może prowadzić do trwałych uszkodzeń płuc, niewydolności oddechowej, a nawet śmierci zwierzęcia. Wczesna diagnoza jest więc kluczowa, by leczenie było skuteczne i uratowało życie pupila.

Diagnostyka i leczenie — co robi weterynarz?

Rozpoznanie robaczycy płucnej nie zawsze jest proste, bo objawy przypominają inne choroby dróg oddechowych. Weterynarz zwykle zaczyna od wywiadu i badania klinicznego, a następnie może zlecić badania krwi, RTG klatki piersiowej lub analizę kału w kierunku obecności larw pasożyta. W niektórych przypadkach konieczne bywa wykonanie testów serologicznych wykrywających przeciwciała przeciwko Angiostrongylus vasorum. Jeśli diagnoza zostanie potwierdzona, leczenie polega na podawaniu preparatów przeciwpasożytniczych w postaci tabletek, kropli spot-on lub zastrzyków. Terapia trwa zwykle kilka tygodni i wymaga kontroli weterynaryjnej, aby upewnić się, że pasożyty zostały całkowicie usunięte. W przypadku powikłań, takich jak zapalenie płuc czy problemy z krzepnięciem krwi, konieczne jest także leczenie objawowe oraz wsparcie organizmu. Dobra wiadomość jest taka, że przy wczesnym wykryciu rokowanie jest zazwyczaj dobre, a pies może wrócić do pełni zdrowia. Kluczem jest jednak szybka reakcja i regularna profilaktyka.

robaczyca płucna leczenie

Profilaktyka — jak chronić psa przed pasożytem?

Zapobieganie lungwormowi opiera się głównie na ograniczeniu kontaktu psa ze źródłami zakażenia. W praktyce oznacza to unikanie pozwalania psu na picie wody z kałuż, zjadanie trawy czy kontakt z martwymi ślimakami. Warto również regularnie sprzątać ogród i usuwać ślimaki, które mogą być nosicielami pasożyta. Kluczowe znaczenie ma jednak profilaktyka weterynaryjna — stosowanie preparatów przeciwpasożytniczych o szerokim spektrum działania, które chronią nie tylko przed pchłami i kleszczami, ale także przed nicieniami. Weterynarz może doradzić odpowiedni środek i schemat podawania w zależności od stylu życia psa. Ważna jest także edukacja właścicieli: świadomość, że nawet krótki kontakt psa ze śluzem ślimaka może być ryzykowny, pozwala lepiej dbać o bezpieczeństwo pupila. Regularne wizyty kontrolne u weterynarza oraz szybka reakcja na wszelkie nietypowe objawy oddechowe to najlepszy sposób, by uchronić psa przed poważnymi konsekwencjami tej choroby.

🥩 Świeże i zdrowe jedzenie dla psa? Z Psibufet masz to w pakiecie – a my dorzucamy 50% zniżki na start! z kodem: naszepsy50


Czy to realne zagrożenie w Polsce? — przypadki i perspektywy

Robaczyca płucna jest najczęściej diagnozowana w Irlandii, Wielkiej Brytanii i krajach Europy Zachodniej, gdzie wilgotny klimat sprzyja dużej populacji ślimaków. W Polsce dotąd odnotowywano pojedyncze przypadki, ale eksperci ostrzegają, że wraz ze zmianami klimatu ryzyko może rosnąć. Coraz cieplejsze zimy i wilgotne lata sprzyjają ekspansji ślimaków, a tym samym obecności pasożyta w środowisku. Warto też pamiętać, że psy podróżujące za granicę lub adoptowane z krajów, gdzie lungworm występuje częściej, mogą być źródłem wprowadzenia pasożyta do nowych regionów. Dlatego weterynarze w Polsce coraz częściej zwracają uwagę na potrzebę edukacji właścicieli i stosowania profilaktyki przeciwpasożytniczej. Choć obecnie ryzyko zachorowania w naszym kraju jest mniejsze niż na Wyspach Brytyjskich, nie oznacza to, że problemu nie ma. Świadomość zagrożenia i odpowiednia profilaktyka mogą uchronić wiele psów przed poważną chorobą. Lepiej działać zawczasu niż czekać, aż robaczyca płucna stanie się realnym problemem epidemiologicznym również w Polsce.