Historia, którą dzisiaj przeczytacie mrozi krew w żyłach – pokazując jednocześnie jak silna potrafi być relacja opiekuna z psem. Chociaż każdego roku słyszymy wiele informacji o tym, że właściciele czworonogów tracą swoje życie – na przykład podczas sytuacji, kiedy psiak wbiega na lód, który już po chwili zaczyna się załamywać. Niestety – życie pisze różne scenariusze, a ten, który wydarzył się niedzielę 10 marca we Wrocławiu (stacja Wrocław Popowice) powinien skłonić nas do refleksji na temat tego w jaki sposób (w razie konieczności) ratować pupila z opresji, przy jednoczesnym zachowaniu swojego bezpieczeństwa. Potrącenie mężczyzny przez pociąg relacji Poznań – Wrocław nastąpiło o godzinie 11:26. Aktualnie sprawa badana jest przez policję, a około 40-letni właściciel doznał obrażeń kończyn dolnych. Dziś wiemy już, że jedna z jego nóg podlega amputacji, natomiast druga ma otwarte złamanie. Co dokładnie wydarzyło się tego dnia, jak można było temu zapobiec oraz jak reagować w trudnych, zagrażających życiu i zdrowiu psa sytuacjach? Przychodzimy z podpowiedziami!

Twój pies zasługuje na najlepsze! 🐶
Razem z Psibufet przygotowaliśmy dla Was wyjątkową okazję – tylko dzięki nasze-psy.pl otrzymujesz aż 50% zniżki na pierwsze dwa zamówienia zdrowych, świeżych posiłków dla swojego pupila.
👉 Kliknij w link poniżej i zadbaj o zdrowie swojego pupila, korzystając z naszej specjalnej zniżki:
-50% taniej na pierwsze dwa zamówienia!

Wypadek mężczyzny we Wrocławiu – co stało się z psem?
Jak wynika ze źródeł prasowych – niestety nie wiadomo co stało się z psem. W takich sytuacjach bardzo często dochodzi do zaginięć czworonogów – dlatego tak ważne jest, aby w niektórych miejscach (na przykład tych znajdujących się w pobliżu torów) używać odpowiednio dobranej smyczy. Chociaż niektórzy opiekunowie psów nie są zwolennikami tego typu spacerów – to właśnie solidna, długa smycz może realnie uratować życie naszego pupila. Szczególnie ważne pozostaje wykorzystywanie smyczy w przypadku ras, które są podatne na ucieczki – mowa tu chociażby o terierach, które mają w swojej naturze rzucanie się w pogoń (spowodowane silnym instynktem łowieckim). Pamiętajmy, że czasem pupil, który nigdy wcześniej nie uciekał, może – na skutek różnego typu bodźców, na przykład sygnałów dźwiękowych, jakie wysyła pociąg – podążyć w jego kierunku. To od nas – opiekunów zależy bezpieczeństwo psa podczas spaceru – a, jak wiadomo, „lepiej zapobiegać niż leczyć”.
Mężczyzna wpadł pod pociąg – jak można było tego uniknąć?
Przede wszystkim – zastosowanie smyczy na spacerze mogłoby sprawić, że do tej tragicznej sytuacji nigdy by nie doszło. Kiedy jednak nasz psiak znajduje się już w strefie realnego zagrożenia – zastanówmy się czy aby na pewno jesteśmy w stanie mu pomóc. Bardzo często przy tego typu okolicznościach kierujemy się nie rozsądkiem, a emocjami – osoby, które na co dzień traktują psiaka jako swojego przyjaciela, zapewne nie zastanawiałyby się nad tym, co mogłoby się wydarzyć i… podobnie jak mężczyzna z Wrocławia, wtargnęły na tory. Kiedy chcemy, aby nasz czworonóg wybiegał się na spacerze – wybierajmy do tego miejsca oddalone od potencjalnie niebezpiecznych stref. Bardzo często tory znajdują się jednak w pobliżu lasów – w których właściciele psów decydują się na spuszczanie ich ze smyczy. Pamiętajmy również, że nasi czworonożni przyjaciele sami posiadają instynkt – i w sytuacji niebezpiecznej dla ich życia i zdrowia, są w stanie opuścić dane miejsce. Im więcej będziemy mówić o zagrożeniach jakie płyną z lekkomyślnych spacerów bez smyczy w nieprzeznaczonych do tego miejscach – tym bardziej wzrośnie świadomość tego jak ważne jest zapewnienie psu ochrony na spacerach.

Próby ratowania psa – jak chronić siebie i pupila?
Niestety, tego typu sytuacja, jaka miała miejsce we Wrocławiu – nie jest jedyną. Chociaż poprzednia historia wynika nie z ucieczki zwierzęcia, a nieodpowiedzialności, jaką niewątpliwie było wejście opiekuna na tory z czworonogiem – obie te okoliczności stanowią realne zagrożenie zarówno dla życia psa, jak i naszego. Pamiętajmy, że wypadek we Wrocławiu mógł skończyć się dużo gorzej – podobnie do tego z zeszłego w roku, który miał miejsce niedaleko Garwolina. Psu – dzięki temu, że jego opiekun wypuścił smycz z dłoni – udało się uciec przed nadjeżdżającym pociągiem. Niestety – jego właściciel zginął na miejscu. Chociaż do tego typu sytuacji dochodzi ze względu na miłość opiekuna do psa – jak w przypadku pierwszej historii – druga z nich pokazuje również ogromne oddanie pupila do swojego pana, który po dramatycznej chwili jego śmierci, zrozpaczony biegał po torowisku w poszukiwaniu opiekuna. Po ustaleniu tożsamości zmarłego – czworonoga przekazano rodzinie.
Odpowiedzialność za życie psa i swoje
Chociaż na co dzień większość z nas zapewne nie analizuje każdego spaceru – podczas wspólnego spędzania czasu, niezależnie od tego czy odbywa się to w domu czy na zewnątrz, jesteśmy odpowiedzialni za bezpieczeństwo i życie swoje, jak i czworonoga. Uświadamiając sobie każdego dnia ten jeden z najważniejszych aspektów – jakim jest właśnie bezpieczeństwo – łatwiej będzie zachować nam „zimną krew” wtedy, kiedy będzie wymagała tego sytuacja. Kiedy nasz psiak ma skłonność ku temu, aby wyrywać się ze smyczy czy – po prostu – dość często spacerujemy z nim „luzem”, dobrze byłoby zaszczepić w nim chip, który (w razie ewentualnego zaginięcia psa) pomoże nam na jego znalezienie. Szczególnie w miejscach takich jak torowiska – zadbajmy o to, aby nasz psiak był w odpowiedni sposób zabezpieczony. Przydatna w kryzysowych sytuacjach może okazać się też komenda przywołania psa („chodź do mnie”) – która pozwoli czworonogowi na posłuszny powrót do nas, swojego opiekuna.
🥩 Świeże i zdrowe jedzenie dla psa? Z Psibufet masz to w pakiecie – a my dorzucamy 50% zniżki na start! z kodem: naszepsy50
Pierwsza pomoc psa – dlaczego warto ją znać?
Chociaż do wielu wypadków – związanych z naszym czworonogiem – może odbywać się na zewnątrz, podczas spaceru, spora część z nich może wydarzyć się też w domu. Aby pomóc psiakowi, którego zdrowie i życie jest zagrożone – dobrze jest znać podstawowe zasady pierwszej pomocy. Wiedza na temat anatomii psa oraz tego jak postępować chociażby w sytuacji zadławienia się czworonożnego przyjaciela – naprawdę może uratować mu życie. W trudnych, stresujących chwilach powinniśmy – jako odpowiedzialni opiekunowie – zachować „chłodna głowę”, aby móc jak najszybciej zareagować. Pamiętajmy też, że psiak jest w stanie odczytywać nasze emocje – dlatego jeśli sam będzie w stanie paniki i silnego stresu, nasz strach może jedynie spotęgować jego emocje.
