Spacer po lesie, słoneczna polana, pies wąchający trawy i… głośne skomlenie, gwałtowne odskoczenie, nerwowe lizanie łapy. Dla opiekuna to wyraźny sygnał, że wydarzyło się coś złego. Sielanka w ułamku może zmienić się w niezwykle groźną dla życia czworonoga sytuację. O czym mowa? Oczywiście o ukąszeniu psiaka przez żmiję. W Polsce jedynym jadowitym wężem żyjącym na wolności pozostaje właśnie żmija zygzakowata. Choć z natury unika ludzi i większych zwierząt – pies oprowadzany bez smyczy, zaciekawiony lub kierowany instynktem łowieckim, może łatwo przekroczyć jej granicę bezpieczeństwa. Co zrobić, gdy dojdzie do najgorszego? Czy ukąszenie żmii zawsze oznacza wyrok? Jak rozpoznać ukąszenie i uratować pupila z tak trudnej sytuacji? Przychodzimy z podpowiedziami.
Czy ukąszenie żmii jest groźne dla psa?
Ukąszenie żmii zygzakowatej to bezpośrednie zagrożenie zdrowia i życia psa. Jad żmii to skomplikowana mieszanina enzymów, toksyn i białek, która ma na celu sparaliżowanie ofiary oraz rozpoczęcie procesu jej trawienia. U psa powoduje on silną reakcję miejscową (obrzęk, martwicę tkanek) oraz ogóloustrojową (zaburzenia krzepnięcia krwi, spadek ciśnienia, uszkodzenie nerek i serca). Stopień zagrożenia ukąszeniem zależy jednak od kilku czynników – takich jak waga psa, miejsce samego ukąszenia, ilość wstrzykniętego jadu. Dla miniaturowego yorka czy maltańczyka nawet niewielka dawka jadu może okazać się śmiertelna w bardzo krótkim czasie. Bigiel czy owczarek niemiecki naturalnie posiadają większą masę ciała – co rozrzedza toksynę, ale wciąż wymaga natychmiastowej pomocy lekarskiej.

Twój pies zasługuje na najlepsze! 🐶
Razem z Psibufet przygotowaliśmy dla Was wyjątkową okazję – tylko dzięki nasze-psy.pl otrzymujesz aż 50% zniżki na pierwsze dwa zamówienia zdrowych, świeżych posiłków dla swojego pupila.
👉 Kliknij w link poniżej i zadbaj o zdrowie swojego pupila, korzystając z naszej specjalnej zniżki:
-50% taniej na pierwsze dwa zamówienia!

Ukąszenie psa przez żmiję – czy każde jest tak samo ryzykowne?
Najgroźniejsze pozostają ukąszenia w okolice pyszczka, szyi, głowy oraz w język. Powstający błyskawicznie obrzęk może doprowadzić do niedrożności dróg oddechowych i uduszenia psa. Ukąszenia w łapę są nieco mniej ryzykowne oddechowo – jednak sprzyjają szybszemu rozprzestrzenianiu się jadu podczas ruchu. Warto wiedzieć, że od 20% do nawet 50% ukąszeń to tak zwane “ukąszenia suche” – czyli sytuacje, w których żmija kąsa w obronie własnej, ale… nie wstrzykuje jadu. Niestety, bez badania weterynaryjnego nie da się od razu stwierdzić, czy ukąszenie było „suche”. To właśnie dlatego każdy przypadek należy traktować jako stan zagrożenia życia.
Jak rozpoznać, że doszło do ukąszenia psa przez żmiję?
Pies nie powie opiekunowi co się stało, jednak jego zachowanie oraz zmiany fizyczne natychmiast dadzą wyraźny sygnał. Warto wiedzieć, że objawy po ukąszeniu żmii podzielić można na miejscowe i ogólnoustrojowe. Do najczęstszych zachowań psa bezpośrednio po ukąszeniu należą:
- Nagle skomlenie, pisk, gwałtowne odskoczenie od krzaków lub trawy.
- Intensywne lizanie lub drapanie konkretnego miejsca (na przykład łapy).
- Nagła niechęć do dalszego marszu, kładzenie się na ziemi.
- Niepokój, skomlenie z bólu, silna pobudliwość przechodząca po czasie w apatię.
Z kolei objawy miejscowe, widoczne gołym okiem na ciele psa to:
- Dwa punkty po zębach jadowych – charakteryzują się śladami oddalonymi od siebie o około 0,5-1,5 cm. Mogą delikatnie krwawić, czasem wycieka z nich płyn surowiczy. Co istotne, bywają trudne do rozpoznania pod bujną sierścią.
- Błyskawicznie rosnący obrzęk – miejsce wokół ukąszenia niemalże puchnie w oczach. Obrzęk jest bardzo bolesny, twardy i gorący w dotyku.
- Siniaki i zasinienia – tkanki wokół ranki stają się fioletowe, czerwone lub czarne (na skutek działania toksyn, które niszczą naczynia krwionośne).
Jeśli chodzi o objawy ogólne – rozwijające się od kilkunastu minut do kilku godzin – wyróżnić można:
- Ślinotok, nudności, wymioty i biegunkę.
- Osłabienie, chwiejny krok, problemy z utrzymaniem równowagi.
- Szybki, spłycony oddech oraz przyspieszone tętno.
- Bladość lub sinica błon śluzowych (to właśnie dlatego należy sprawdzić dziąsła psa – zamiast różowych robią się blade lub białe).
- Drżączkę mięśniową, utratę przytomności, wstrząs anaphylaktyczny.
Pies został ukąszony przez żmiję – jak udzielić pomocy?
Jeśli podejrzewasz lub masz pewność, że psa ukąsiła żmija, najważniejszy pozostaje czas. Zachowaj spokój – Twoja panika udzieli się psu, co przyspieszy jego tętno i sprawi, że jad szybciej rozprzestrzeni się po organizmie. W tej sytuacji przede wszystkim należy ograniczyć ruch psiaka do zera. To najważniejsza zasada. Dlaczego? Ponieważ im więcej pies się rusza – tym szybciej krew rozprowadza jad po całym ciele. Jeśli pies jest mały lub średni – weź go na ręce. Jeśli pies jest duży – przynieś go do samochodu na improwizowanych noszach (na przykład kocu) lub prowadź ekstremalnie powoli, nie pozwalając mu biegać ani skakać. Następnie unieruchom i oszczędzaj ukąszoną kończynę Jeśli ukąszona została łapa, staraj się trzymać ją poniżej poziomu serca psa. Nie pozwól mu na niej stawać. Pamiętaj, aby zdjąć też akcesoria. Gdy czworonóg został ukąszony w szyję, głowę lub łapę – natychmiast ściągnij mu obrożę, szelki czy taśmy. Obrzęk może narastać błyskawicznie, doprowadzając do uduszenia lub odcięcia dopływu krwi. Zadbaj też o komfort termiczny i spokój. Mów do psa spokojnym głosem, głaskaj go, nie pozwól mu się szarpać. Przykryj go kocem, jeśli zaczyna mieć dreszcze. Do kliniki weterynaryjnej zadzwoń jeszcze w trakcie drogi – informując lekarzy, że jedziesz z psem ukąszonym przez żmiję. Dzięki temu będą mogli przygotować odpowiednie leki – jeszcze zanim dojedziesz na miejsce.
Psa ukąsiła żmija – tych błędów nie popełniaj!
Wielu właścicieli, chcąc ratować psa w panice – sięga po przestarzałe metody znane z filmów lub ludowych podań. Warto wiedzieć, że w przypadku jadu żmii takie działania mogą zabić psa szybciej niż sam jad. O jakich błędach mowa? Przede wszystkim o nacinaniu rany i wysysaniu jadu ustami. To mit – jad bardzo szybko wiąże się z tkankami, a wysysając go, wprowadzisz do rany groźne bakterie ze swojej jamy ustnej. Co więcej, sam ryzykujesz zatrucie, jeśli masz chociażby mikrorankę na dziąśle. Nie przykładaj również lodu bezpośrednio do rany – ponieważ zimno, zamiast pomóc, może nasilić martwicę tkanek wywołaną już przez toksyny jadu. Pamiętaj też, aby nie podawać psu leków przeciwbólowych, które mogą być dla psa toksyczne oraz dodatkowo obciążyć nerki i wątrobę. Nie pozwalaj psu iść o własnych siłach. Nawet jeśli wydaje się, że pies czuje się dobrze i ma ochotę biec – nie wolno mu na to pozwolić.
🥩 Świeże i zdrowe jedzenie dla psa? Z Psibufet masz to w pakiecie – a my dorzucamy 50% zniżki na start! z kodem: naszepsy50

