Czy wiesz czym jest PTSD? To nic innego jak Zespół Stresu Pourazowego – z języka angielskiego „post-traumatic stress disorder”) –  czyli swego rodzaju zaburzenie psychiczne, które rozwija się zwykle po przeżyciu trudnych, traumatycznych wydarzeń. Czasem PTSD występuje nie tylko wtedy, kiedy traumatyczna sytuacja zdarzyła się bezpośrednio nam samym, ale również gdy jesteśmy jej świadkiem. Co jednak ma wspólnego to zaburzenie z relacją z psem? Jak się okazuje – może istnieć wiele punktów łączących obie te kwestie! Przede wszystkim – PTSD może wystąpić u nas chociażby po pogryzieniu przez psa, co może znacząco utrudniać codzienne funkcjonowanie z czworonogiem. Co to oznacza w praktyce? Opiekun, który został dotkliwie pogryziony przez swojego bądź obcego psa – może mieć trudności z wykonywaniem pozornie prostych, podstawowych czynności (takich jak wyjście na spacer z czworonogiem, nakarmienie go, wykąpanie, pieszczoty). PTSD może obejmować różne objawy – najczęściej wymaga też konsultacji z psychologiem oraz pracy nad psiakiem (jeśli zostaliśmy pogryzieni przez swojego pupila). Choć jest to temat trudny i dla wielu „tabu” – naprawdę warto o nim rozmawiać! Co powinniśmy wiedzieć o PTSD w kontekście relacji z psem?

bliskość opiekuna z pupilem

Twój pies zasługuje na najlepsze! 🐶
Razem z Psibufet przygotowaliśmy dla Was wyjątkową okazję – tylko dzięki nasze-psy.pl otrzymujesz aż 50% zniżki na pierwsze dwa zamówienia zdrowych, świeżych posiłków dla swojego pupila.

👉 Kliknij w link poniżej i zadbaj o zdrowie swojego pupila, korzystając z naszej specjalnej zniżki:
-50% taniej na pierwsze dwa zamówienia!

PTSD a codzienne życie z psem – jak sobie radzić?

O problemach – mniejszych i większych – związanych z codziennym funkcjonowaniem z pupilem nie tylko można, ale również trzeba mówić – wszystko po to, aby pokazywać innym (również przyszłym opiekunom psiaków i nie tylko!), że życie z czworonogiem nie zawsze usłane jest różami, i że bardzo często na wspólnej drodze… pojawiają się istotne przeszkody do pokonania. PTSD to niejedyna przykra rzecz jaka może nas spotkać – bardzo wielu właścicieli psiaków odczuwa stan na wzór ludzkiego „baby blues„, z tym że pod kątem zwierząt. W takiej sytuacji opieka nad czworonożnym członkiem rodziny wydaje się nie do przeskoczenia, a my sami uświadamiamy sobie jak wielką odpowiedzialność wzięliśmy na swoje barki. Pamiętajmy jednak, że zarówno baby blues w odniesieniu do szczeniaka, jak i PTSD są czymś absolutnie normalnym – i że damy sobie z tym radę, o ile wiemy jak pracować i nad sobą, i nad czworonogiem (o ile pojawienie się u nas PTSD leży po jego stronie). Nie obwiniajmy się, spróbujmy myśleć pozytywnie mimo trudności i nie bójmy się szukać pomocy – a życie pod jednym dachem z psem stanie się łatwiejsze!

PTSD w relacji z pupilem – kiedy może się pojawić?

PTSD następuje wtedy, kiedy może nastąpić realna utrata zdrowia lub życia na skutek przykrych wydarzeń, jakie nas spotykają – co ciekawe, nawet jeśli pogryzie nas mały, z pozoru niegroźny psiak, również może na dobre wpisać się to w naszą psychikę. Im trwalsze, poważniejsze obrażenia i trudniejszy ich kontekst (na przykład fakt, że byliśmy wtedy sami i nikt nie odciągał od nas psa) – tym dłuższy może być czas dochodzenia do siebie. Osoby, które zmagają się z PTSD spowodowanym niedobrymi okolicznościami związanymi z pupilem – niejednokrotnie deklarują, że nie będą więcej mieć psa, ponieważ wspomnienia są w nich na tyle żywe, że znacząco utrudniają codzienne funkcjonowanie. To normalne, że po pogryzieniu – zarówno przez swojego, jak i obcego, nieznanego nam psa – możemy potrzebować chwili na ochłonięcie i – na przykład – przestać na jakiś czas spacerować z psiakiem. Oczywiście PTSD może wystąpić również na skutek innych okoliczności – na przykład wtedy, kiedy pies pociągnie nas w kierunku ulicy, co skończy się potrąceniem czy kiedy na naszych oczach pogryzą się dwa psy, a my nie będziemy w stanie ich rozdzielić.

PTSD a opieka nad czworonogiem

Jak leczyć PTSD?

Jeśli PTSD – „nabyte” poprzez przykrą sytuację związaną z incydentem spowodowanym przez Twojego psiaka – znacząco utrudnia Ci życie codzienne, warto podjąć kroki w kierunku leczenia. Do najpopularniejszych jego form należą trzy rodzaje terapii: poznawczo-behawioralna, przetwarzania traum oraz ekspozycyjna. Ostatnia z nich umożliwia pacjentom stopniowego stawiania czoła sytuacjom, których unikają oni z powodu lęku i stresu. Dla przykładu – jeśli pogryzł nas nasz czworonóg, a wcześniej był zapięty na smyczy oraz gwałtownie szczekał, już samo usłyszenie szczekania czy zobaczenie smyczy może powodować paraliżujący strach. Małymi kroczkami próbujemy mierzyć się z trudnościami – najpierw poprzez przywyknięcie na nowo do dźwięku szczekania, w kolejnych etapach poprzez towarzyszenie psu wtedy, kiedy znajduje się on na smyczy (na przykład na spacerze). W internecie znajdziemy sporo różnego rodzaju grup i forów dla „psiarzy”, które umożliwiają wymianę doświadczeń – nie tylko tych pozytywnych, ale również bolesnych i trudnych, dzięki czemu możemy poczuć się lepiej (mając świadomość, że inni opiekunowie pupili przeżywają podobne trudności).

PTSD – jak odbudować zaufanie do psa?

W procesie wychodzenia z PTSD kluczowa jest odbudowa zaufania do psa – jeśli nadal przejawia on zachowania agresywne, nie bójmy się wprowadzić leczenia farmakologicznego (pamietajmy jednak o tym, że o nim zawsze decyduje weterynarz, który prowadzi naszego psiaka!). Oczywiście nieodłącznym elementem pozostaje praca z behawiorystą – który nauczy nas odpowiednio reagować na postawy czworonoga. Czasem akty agresji wynikają ze złego samopoczucia psa oraz z jego problemów zdrowotnych – dlatego po ataku dobrze jest wykonać również badania. My sami powinniśmy z kolei zadbać i o swoją psychikę, i o swoje ciało – stosując specjalne szczepionki, które podaje się właśnie po pogryzieniu (w celu zniwelowania ryzyka zachorowania).

🥩 Świeże i zdrowe jedzenie dla psa? Z Psibufet masz to w pakiecie – a my dorzucamy 50% zniżki na start! z kodem: naszepsy50


PTSD a relacja z psem – podsumowanie

Chociaż PTSD – a szczególnie początki nowego stanu – mogą być niezwykle trudne, powodując nasza frustrację i niezrozumienie spowodowane nagłą utratą dotychczasowej jakości życia… nie traćmy nadziei na lepsze jutro! Pracując ze swoimi emocjami, na nowo otwierając się na psa oraz pracując z nim behawioralnie – jeśli to nasza psina „wpędziła” nas w problemy – mamy realną szansę na odzyskanie tego, co w tym momencie wydaje się być… bezpowrotnie utracone. Nie bójmy się mówić o tym, że życie z psami może nieść ze sobą również smutek, zdenerwowanie, zniecierpliwienie, zmęczenie… Im więcej będziemy komunikować nie tylko o tym, co dobre, ale i o tym, co złe – tym bardziej będzie rosnąć świadomość wszystkich tych osób, które nie tylko opiekują się psiakami na co dzień, ale również myślą o posiadaniu pupila. Nie ma znaczenia czy nasz pupil pochodzi z hodowli czy ze schroniska – ponieważ PTSD spowodowane sytuacją z nim może przydarzyć się każdemu z nas. Pracując z psychologiem nad pozbyciem się swoich traum – nasze życie z ukochanym czworonogiem może na nowo wrócić na właściwe tory.