Czy traktowanie psa jak dziecko jest w porządku? Czy może przynieść nam jakiekolwiek korzyści? I jak wpływa na zdrowie psychiczne naszego czworonoga? Jak możemy zauważyć – coraz więcej osób niezwykle mocno przywiązuje się do swojego psiego przyjaciela. Oczywiście – temat przyjaźni na płaszczyźnie człowiek – pies jest znany od dawien dawna, w zasadzie od… momentu, kiedy został udomowiony! Na kanwie różnych wydarzeń, świadczących o głębokiej zażyłości między opiekunem a psiakiem, powstało całe mnóstwo książek i filmów. To właśnie psiaki – ze względu na swoje liczne cechy osobowości – rzeczywiście uznawane są za najlepszych przyjaciół ludzi. Czy jednak relacja, która wychodzi poza schemat opiekun – czworonóg aby na pewno nam służy? Ze względu na to, że coraz to mniej par decyduje się na posiadanie dzieci – wielu z nas „rekompensuje” sobie instynkt macierzyński czy ojcowski właśnie poprzez zakup szczeniaka z hodowli. O ile miłość do psa jest wspaniałym zjawiskiem i w żadnym razie nie powinniśmy się jej wstydzić – o tyle traktowanie psa jak dziecko wzbudza kontrowersje. Czy słusznie? W tym tekście spróbujemy odpowiedzieć na to nurtujące wielu z nas pytanie!

Twój pies zasługuje na najlepsze! 🐶
Razem z Psibufet przygotowaliśmy dla Was wyjątkową okazję – tylko dzięki nasze-psy.pl otrzymujesz aż 50% zniżki na pierwsze dwa zamówienia zdrowych, świeżych posiłków dla swojego pupila.
👉 Kliknij w link poniżej i zadbaj o zdrowie swojego pupila, korzystając z naszej specjalnej zniżki:
-50% taniej na pierwsze dwa zamówienia!

Wychowanie psa jak dziecka – dlaczego to błąd?
Wychowanie psa dokładnie w taki sam sposób jak dziecka oczywiście solidnie zaburza funkcjonowanie – zarówno nas jako opiekunów, jak i samego psiaka. Chociaż wielu z nas myśli, że biorąc czworonoga stworzy z nim „rodzinę” w naszym rozumieniu – warto zaznaczyć, że z behawioralnego punktu widzenia, psy traktują nas nie jako rodzinkę, ale… stado! Aby pupil rozwijał się więc prawidłowo – niezbędne jest swego rodzaju „ustawienie go” w stadzie poprzez wyznaczenie odpowiedniej hierarchii w domu. Jeśli psiak zauważy, że jest rozpieszczany, że stanowi nasze „oczko w głodzie” – bardzo szybko może zacząć wykorzystywać swoją pozycję, a stąd już bardzo krótka droga do tego, aby… „wszedł nam na głowę”. Na traktowanie psiaka niczym dziecka „narażone” są przede wszystkim opiekunowie małych, ozdobnych ras z IX grupy FCI. Innym przykładem są osoby, którym ewidentnie brakuje potomstwa (z różnych względów), a które poszukują podobnych emocji właśnie poprzez relację ze swoim czworonogiem. Pamiętajmy jednak, że jeśli na czas nie zmienimy swojego podejścia – nasz psiak może zacząć cierpieć na liczne zaburzenia behawioralne.
Traktowanie psa jak dziecko – jakie zagrożenia z sobą niesie?
Najpoważniejszym zagrożeniem, jakie „czyha” na nas w momencie, kiedy granica między traktowaniem psa jak pupila a wychowaniem go w sposób, w jaki można wychowywać dziecko – jest oczywiście poważne zaburzenie psiaka, który przestaje być traktowany jak zwierzę, a zaczyna być… uczłowieczany. Możemy się tylko domyślać co dzieje się w głowie psiaka, którego nagle pozycja w stadzie zmienia się – a więc nie ma on już „prowodyra” (właściciela), ale troszczącego się „rodzica”, który przestaje stawiać jakiekolwiek granice. Behawioryści są zgodni – uczłowieczanie psiaka nie przynosi niczego dobrego, a opiekunowie, którzy dopuszczają się tego typu rzeczy również sami bardzo często popadają w różnego typu zaburzenia. Decydowanie się na psiaka po stracie dziecka czy też „zaspokajanie” swojej potrzeby rodzicielstwa poprzez opiekę nad psiakiem może doprowadzić nawet do tego, że psiak absolutnie straci do nas respekt i szacunek, a nawet – kiedy będzie niezadowolony z naszych działań – zdecyduje się nas zaatakować, wyrażając tym samym swoją dezaprobatę.

Życiem z psem – czy wygląda tak jak życie z dzieckiem?
Chociaż życie z psem w pewnych aspektach może przypominać funkcjonowanie z dzieckiem – im bardziej dwie te kwestie są do siebie zbliżone, tym gorzej dla nas i dla psa. Oczywiście – w zdrowej, bezpiecznej relacji między człowiekiem a psiakiem znajdzie się miejsce na czułości, przytulanie, całusy czy wspólne spanie (jeśli tak ustaliliśmy). Warto jednak – mimo wyrażania miłości wobec czworonoga – zadbać o to, aby jednak w domu panowały jakieś zasady i reguły, które będą tak sztywne, że… nie do złamania! Jeśli więc w życie z psiakiem pełne miłości i bliskości naturalnie „wpleciemy” konsekwentny trening i szkolenie – psiak nadal będzie znał swoją pozycję w stadzie, mając tym samym poczucie bezpieczeństwa poprzez ustalania, a następnie trzymanie się hierarchii. Pamiętajmy, że nawet jeśli nasz psiak jest dziś rozpieszczony do granic możliwości – przy pomocy odpowiedniego behawiorysty, jak najbardziej możemy zmienić jego podejście i zachowanie.
Traktowanie psiaka jak dziecko – na czym polega?
Traktowanie psa jak dziecko może objawiać się poprzez wiele aspektów dnia codziennego. Kiedy jednak zachowanie opiekuna staje się krzywdzące dla psa? Przede wszystkim wtedy, kiedy to psiak – a nie my – decydujemy o tym jak wyglądać będzie nasz dzień i nasza rutyna. Jeśli to psiak na spacerze decyduje o tym, gdzie pójdziemy – ciągnąć nas na smyczy (podczas gdy to my powinniśmy go prowadzić) – kiedy je wtedy kiedy chce (a więc kiedy przez cały dzień ma pozostawioną miskę z karmą) czy kiedy ulegamy mu wtedy kiedy szczeka czy warczy (na przykład w momencie, kiedy chce otrzymać zabawkę)… nasza postawa przestaje być w jego oczach godna szacunku i uznania. Mówmy do psa normalnym, zdecydowanym tonem – nie zmieniając go na słodszy niż w rzeczywistości jest. Kiedy psiak zrobi coś złego – nie bójmy się wymierzyć mu karę, zwracając uwagę oraz odbierając dostęp na przykład do smaczków przez cały dzień. Nie zmieniajmy również planów ze względu na psa – ponieważ to on musi dostosować się do nas, a nie my (notorycznie) do niego.
🥩 Świeże i zdrowe jedzenie dla psa? Z Psibufet masz to w pakiecie – a my dorzucamy 50% zniżki na start! z kodem: naszepsy50
Traktuję psa jak dziecko – podsumowanie
Jak już wiemy – traktowanie czworonoga jak dziecka nie jest niczym dobrym. Powinniśmy znaleźć więc tak zwany „złoty środek” – w którym zarówno my sami, jak i psiak, będzie czuł się bezpiecznie i komfortowo. Bardzo częstym błędem opiekunów (szczególnie małych psów) jest też noszenie ich na rękach – oraz podnoszenie podczas spaceru w momencie, kiedy podbiega do nich większy pies (na przykład w celu przywitania się). W ten sposób przekazujemy czworonogowi swoje lęki – a on sam może „nabawić się” agresji lękowej. Zanim więc zdecydujemy się na wzięcie psa z hodowli czy schroniska bądź na stworzenie mu domu tymczasowego – zastanówmy się czy czujemy się na siłach, aby odpowiednio go wychowywać.
